wtorek, 10 kwietnia 2018

W co gram #95 - Lost Grimoires 3: The Forgotten Well

Cześć!

   Dziś pojawiam się pierwszy raz od bardzo długiego czasu i od razu mam dla Was recenzję świetnego tytułu: Zapomniane Księgi 3: Magiczne Źródło.

źródło foto
Zacznijmy może od krótkiego opisu fabuły. Wcielamy się tu w mistrzynię alchemii, siostrę króla Raphaela. Król wraca właśnie z wojny prowadzonej z Elfami z Sylvanheinem na czele, ale zanim jednak trafi do królestwa, pada ofiarą klątwy. Naszym zadaniem staje się odnalezienie źródła złych mocy i uratowanie opętanego nimi brata. W drodze towarzyszy nam zamaskowany osobnik, jednak nie zdradzę Wam kto kryje się pod maską. Gorąco zachęcam abyście sprawdzili sami :-) 

źródło foto
źródło foto
Przejdźmy do ekranu startowego. Do wyboru mamy zakładki "more" (ustawienia, zmiana gracza, achievementy, pomoc i napisy końcowe) oraz "exreas" (sceny hidden object, minigierki, tapety, pliki muzyczne, concept arty i cutscenki).
Jeśli chodzi o wybór poziomu trudności, standardowo znajdziemy 4: casual, advanced, expert oraz custom. 

źródło foto
źródło foto
Po lewej stronie ekranu znajdziemy mapę (która pokaże nam jakich lokacji jeszcze nie odkryliśmy, czy gdzie aktualnie się znajdujemy), oraz torbę alchemika, dzięki której podczas naszej przygody przygotujemy przeróżne magiczne mikstury, na podstawie znalezionych po drodze receptur. Przygotowanie mieszanki polega na skompletowaniu 3 potrzebnych składników (co niekiedy wymaga nie tylko znalezienia ich ale i przygotowania) oraz przejściu minigierki polegającej na odnalezieniu w linii co najmniej 3 takich samych kryształów i uzbieraniu ich pożądanych ilości.

źródło foto
źródło foto
Jeśli chodzi o minigierki w grze, nie są one wymagające, a wręcz powiedziałabym że bardzo łatwe. Sceny hidden object występują w 3 rodzajach: odnajdywanie na podstawie obrazków, listy przedmiotów, albo zagadek. 

źródło foto
źródło foto
źródło foto
Zbieracze mogą spróbować odnaleźć 26 znikających przedmiotów (pomocna będzie ikonka kryształu po prawej stronie ekranu, która zapala się kiedy na planszy znajduje się taki obiekt), oraz osiągnąć 13 achievementów. W prawym dolnym rogu znajdziemy również przycisk hint, który podpowie nam co zrobić albo wskaże drogę kiedy gdzieś utkniemy, oraz dziennik z zadaniami. 

źródło foto
   Podsumowując Lost Grimoires 3, podobnie jak inne tytuły od Artifex Mundi nie zawiedzie ani oka ani ucha gracza casualowego. Przepiękne ręcznie malowane scenerie przy akompaniamencie klimatycznej muzyki to świetna propozycja na wieczór przy komputerze. Ręczę, że zakochacie się w tym magicznym świecie :-)

   Na dziś to wszystko, życzę miłego wieczoru i do zobaczenia :-)
croak :-*

piątek, 8 grudnia 2017

50 dobrych filmów: 37-45

Cześć!

   Dziś ciąg dalszy listy dobrych filmów/seriali jakie obejrzałam w tym roku :-)

Stranger Things II (2017)

źródło foto
Cały rok czekałam na kontynuację produkcji Netflix, która zdążyła już podbić świat! Drugi sezon serialu odbiega troszkę klimatem od pierwszego, przede wszystkim więcej tu komercji, akcji, mniej budowania napięcia jak w zeszłorocznym sezonie. I mimo że uważam pierwszy sezon za lepszy, tak drugi sezon uważam za świetny. Polecam każdemu, kto jeszcze nie dał się zarazić :)

Singularity (2017)

źródło foto
Obejrzałam ciekawa dzisiejszego Cusacka. I mimo że gra aktorska w tej produkcji woła wręcz o pomstę do nieba (nie licząc Cusacka właśnie, który nawet nie dostał szansy spaprać swoją rolę) uważam, że pomysł i wykonanie jest na bardzo wysokim poziomie. Nie zrażajcie się parą głównych bohaterów, którzy sprawią że będzie Wam się chciało godzinnej przerwy na reklamy. Skupcie się na fabule i uniwersum - warto.

1922 (2017)

źródło foto
Już jakiś czas temu wpadł  mi w oko Thomas Jane (który wygląda jakby żywcem skórę zdjąć z Christophera Lambert'a), ale w tym filmie przesadził. Nie dość że zmienił się nie do poznania (jeśli to dla roli to szacunek naprawdę), to jeszcze zagrał swoją postać doskonale! Film koniecznie do obejrzenia, dla wszystkich którzy lubią dreszczowce/drama/mystery/kryminały :-))))

Baby Driver (2017)


źródło foto
Jestem pod wrażeniem do dziś! Nie chcę za wiele zdradzić, to po prostu mistrzowska produkcja, świetnie nakręcona i zagrana. Oglądać, oglądać, oglądać!

Valerian and the City of a Thousand Planets (2017)

źródło foto
Ok, wszyscy wiedzą że mam słabość do science fiction, ale popatrzcie tylko na zdjęcie powyżej <3 Już od pierwszych minut wiedziałam, że zakocham się w uniwersum Valeriana. To było wręcz niezwykłe :-)

Borat - Cultural Learnings of America for Make Benefit Glorious Nation of Kazakhstan (2006)

źródło foto
:-D Po tylu latach (niechcący) dałam się namówić i nie żałuję :-D Ubawiłam się po pachy ku własnemu zaskoczeniu, spodziewałam się durnego poczucia humoru a dostałam naprawdę dobrą komedię, wcale nie głupią. Sacha Baron Cohen to chyba mój nowy idol :-P Niepotrzebnie byłam uprzedzona, że jak komedia to już musi być durna. Facet ma naprawdę świetne spojrzenie na świat.

The Dictator (2012)

źródło foto
A za poprzednim poszedł kolejny film Sachy i nie jestem ani trochę rozczarowana :-D Jaki ten facet ma do siebie dystans (nie tylko do siebie zresztą) :-D

The Pianist (2002)


źródło foto
Ja wiedziałam że to się tak skończy. Nie dosyć że uwielbiam Adriena Brody, to jeszcze w takiej roli. On już wystarczająco sprawia, że jakoś się nad nim rozczulam (może te wielkie oczy), ale rola Władysława Szpilmana to naprawdę majstersztyk! I mogę tu się rozpisywać bez końca - Brody powinien za tą rolę zgarnąć 500 Oscarów i 1000 Złotych Globów (zamiast po jednym). Zniszczył mi głowę, przez najbliższe lata nie będę mogła myśleć o niczym innym! Po prostu nie mogę oglądać takich filmów...
Sam fakt, że film powstał na podstawie prawdziwych wydarzeń. Samo to, że tak doskonale obrazuje to zaszczucie ludzi podczas II wojny światowej, tą nędzę, to upokorzenie. Serce pęka, Brody wygrywa Oscara i moje serce już do końca świata.

Predators (2010)

źródło foto
Skoro już jesteśmy przy Brody'm... Nie jest to kino na poziomie Pianisty, ale śmiało mogę powiedzieć że nie stracicie czasu przed telewizorem. Jestem z pokolenia, które oglądało w dzieciństwie Rambo, Predatora, Terminatora i inne kultowe produkcje tamtych pięknych lat. Muszę przyznać, że do wielu z nich mam zwyczajny sentyment, ale też wiele z nich uważam za doskonałe (jak np. 3 wyżej wymienione). I to właśnie Predators z 2010 roku zdołało niemal dogonić pierwszego "Drapieżcę" (jak to kiedyś usłyszałam z ust lektora :-D). Brody to jedna sprawa, ale w tym filmie jest tak wiele nawiązań do produkcji z 1987 roku że głowa pęka, ale może tylko taki zagorzały fan jak ja dostrzeże takie smaczki :-) W każdym razie, gdyby ktoś kiedyś powiedział Wam że Predators to kaszan - nie słuchajcie, dajcie mu szansę bo naprawdę na to zasługuje :-)

   I tym sposobem 8 grudnia cel mam już prawie osiągnięty :-) Jeszcze tylko 4 tytuły żeby lista była kompletna :-D

   Życzę spokojnego wieczoru i do zobaczenia :-)
croak :-*


sobota, 2 grudnia 2017

W co gram #94 - Persian Nights - Sands Of Wonders

Cześć!

   Niespodzianka, to ja :-D Dziś piątek (!!!) więc będzie gra. I będzie to gra w pięknym baśniowyn klimacie - Persian Nights - Piaski Przeznaczenia od Artifex Mundi :-)

źródło foto
Wcielamy się tu w Tarę - aptekarkę, którą przechodzimy większość przygody, jednak momentami kiedy jakaś czynność tego wymaga, możemy się przełączyć na jej towarzysza przygody - Dariusa.
Rzecz dzieje się oczywiście w Persji, a nasza protagonistka stara się odnaleźć lekarstwo na chorobę panującą w królestwie, oraz pokonać Wielkiego Wezyra Zaveda, który przejął władanie nad Persją po śmierci króla.

źródło foto
W menu startowym znajdziemy takie zakładki jak extras (z filmikami, minigierkami, achievementami, scenami HO, concept artami, soundtrackiem i tapetami), czy more (opcje, profile, achievementy, newsami, napisami końcowymi czy newsletterem).
Do wyboru mamy 4 poziomy trudności - casual, advanced, expert i custom.

źródło foto
W lewym dolnym rogu ekranu znajduje się dziennik, mapa i znajdźki. Mapa pozwala na szybkie podróżowanie i ułatwia nam życie znacznikami (!, ludzik, ?).
Po prawej stronie ekranu znajduje się jak zawsze przycisk pomocy (hint), a tuż obok niego apothecary, które służy nam do tworzenia przeróżnych mikstur :-)

źródło foto
źródło foto
Minigierki są na średnim poziomie trudności, a sceny HO znajdziemy tu zarówno obrazkowe jak i przedmioty spisane na liście.

źródło foto
źródło foto
źródło foto
Jedną z minigierek jaką możemy tu spotkać jest odpieranie i rzucanie czarów, a zbieracze oprócz standardowych achievementów mają do zebrania 32 poukrywane na planszach pałace. Kiedy jakiś znajduje się na planszy, znaczek pałacu w lewym dolnym rogu ekranu świeci na biało.

źródło foto
źródło foto
Przedmioty jakie zbieramy do inwentarzu są czasem oznaczone plusem - te są interaktywne. Można je otworzyć, zmodyfikować, połączyć kilka w jeden.

Persian Nights nie odbiega od wysokich standardów, do jakich przyzwyczaiło nas Artifex Mundi - świetna oprawa muzyczna, piękna oprawa graficzna i ciekawa, wciągająca przygoda. Twórcy dodatkowo urozmaicili tytuł w możliwość zadawania postaciom pytań w celu uzyskania wyczerpujących informacji na jakiś temat.
Gorąco polecam! :-) Grę możecie nabyć na stronie Steam, lub bezpośrednio na stronie Artifex Mundi.

   Życzę spokojnej nocy i do zobaczenia :-)
croak :-*

wtorek, 31 października 2017

Projekt 365: dni 290-303

Cześć!

   Dziś ciąg dalszy długiego postu z projektem 365 :-)

Dzień 290


Taka rozmarzona :-) Nie wiem gdzie ona ten nosek tak brudzi.

Dzień 291


Barwy jesieni cd. Tu dodatkowo z przebłyskiem słońca.

Dzień 292


Korale niczym wino, ojej ta intensywna czerwień mnie powaliła!

Dzień 293


Szczerbatek :-)))) <3

Dzień 294


Ja mówiłam serio o leżance z Zooplus.pl. Kot totalnie oczarowany! I nie znudziła jej się tak szybko jak inne miejsca, w których zwykła spać.

Dzień 295


Ale tego dnia postanowiła spać gdzie indziej. A gdzie lepiej niż w ciuchach mamy? I to jeszcze z pluszowym liskiem? :-)

Dzień 296


Tak dla oderwania od tej szarości - piękny intensywny kolor.

Dzień 297


Subtelny mural skryty za reklamą...

Dzień 298


Tańce gawronów. Ależ one latają licznymi grupami, wygląda to nieziemsko!

Dzień 299

Drugi dzień bez zdjęcia w tym roku :-(

Dzień 300


Ale wyszło artystycznie. Co to w ogóle za rozbłysk i co za nacieki jakieś :-/

Dzień 301


Luna gdzieżby indziej :-) Serio, chyba muszę zacząć polecać tą leżankę...

Dzień 302


Moi drodzy, takie błękitne niebo to ostatnio rarytas :-)

Dzień 303


Chmury nad Szczecinem się rozgniewały... Zdjęcie zrobione z Mostu Długiego. W tle Pomorzany, na które chyba wali się niebo :-O

   Życzę udanego wieczoru i do zobaczenia :-)
croak :-*

poniedziałek, 30 października 2017

Projekt 365: dni 275-289

Cześć!

   Dziś po długiej przerwie wracam z postem projekt 365. Zdjęć uzbierało mi się już tyle, że podzielę ten post na 2 dni, tak więc jutro możecie się spodziewać kontynuacji.

Dzień 275


Taki miły dzień w pracy :-) Tylko schudnąć nie ma jak :-P

Dzień 276


Barwy jesieni - ależ pięknie wyglądają czarno-białe pnie na tak kolorowym podłożu...

Dzień 277


Śpiąca królewna - i takich będzie w tym poście pełno :-) Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko. Ja mogę patrzeć na moje koty codziennie godzinami :-)

Dzień 278


Potężna wichura w Polsce. Nie wiem czy widzicie jak bardzo zdołała przechylić tak wielkie drzewo. Kilka nawet położyła, ale akurat nie te ze zdjęcia...

Dzień 279


Czy jest coś piękniejszego na niebie? Tzn takiego widzianego gołym okiem? :-) Jestem zakochana bez pamięci w Księżycu, a powyżej chyba jedno z lepszych zdjęć jakie zrobiłam :-)

Dzień 280


Jak już wspomniałam, temat śpiącej królewny (i to niejednej) będzie się tu często przewijał :-)

Dzień 281


Po drodze do kina (Blade Runner 2049) utwierdzam się w przekonaniu jak beznadziejny okres dla kierowców nastał ostatnio w mieście. Wszystko pozamykane, włącznie z tak ważnymi ulicami jak Krzywoustego. Gdzie nie pojechać właśnie taki widok. Powstały nawet memy na ten temat, np taki:

źródło foto
Dzień 282


Taki piękny wschód słońca odbity w zabudowie nadodrzańskiej... Moje miasto jest piękne <3

Dzień 283


Królewna tym razem nie śpi, ale nie wiem czy już to napisałam - pokochała leżankę z Zooplus.pl tak bardzo, że spędza w niej większość dnia (chyba żeby przypadkiem Mańka jej nie zajęła) :-D

Dzień 284


A druga śpiąca królewna woli w czerwieni - po królewsku :-D

Dzień 285


Przyznajcie, że malowanie światłem to dosłownie magia na zdjęciach. Chyba zimą właśnie na tym się skupię.

Dzień 286


Jaką ona ma pogardę w spojrzeniu :-D A tak naprawdę jest mega wdzięcznym, kochanym kotkiem bez zębów <3

Dzień 287


Mega piękne i to pod samym domem :-))))

Dzień 288


Kolejne barwy jesieni uchwycone. Piękne, prawda? Sposób w jaki te liście zmieniają kolor to właśnie taka jesień jaką pamiętam z dzieciństwa, nie ta szara chlupa, której doświadczamy od lat...

Dzień 289

Tego dnia nie zrobiłam zdjęcia, projekt 365 uszczerbiony :-( Zupełnie nie wiem jak to się stało, ale do dziś przegapiłam już 2 dni w roku :-(((( A tak się pilnowałam, od początku 2016 roku tego dnia jest pierwszy dzień, kiedy nie zrobiłam zdjęcia, co oznacza że robiłam je nieprzerwanie przez 654 dni :-( Ale projektu nie przerywam, będę dzielna!

   Życzę udanego wieczoru i do zobaczenia :-)
croak :-*